Mówcy motywacyjni.
Mówca motywacyjny to, chyba 😉 , taki gość który wchodzi w tłum ludzi którzy mają wszystko w … w nosie a po jego półgodzinnej nawijce są w stanie oddać życie za to o czym mówił. Chyba tak to ma wyglądać. Temat nieważny, może być praca nad efektywnością jakąkolwiek, wejście na Mount Everest z tlenem lub bez, obrona granic, spuszczenie łomotu psychofanom innej drużyny czy choćby ochrona lasów równikowych w Skandynawii.
Przypomina mi się pewien osobnik który, można by powiedzieć, motywował do zdrowia. Czyli uzdrawiał, a może to niezupełnie to samo. Choć dla mnie wielkiej różnicy nie ma. Pan A. Kaszpirowski. I nie tam w jakiejś dusznej salce na tyłach fabryki. Uzdrawiał miliony przy pomocy transmisji telewizyjnych. Mamy również swoich rodzimych motywatorów, co prawda skala nie taka, ale klasa i owszem. Moim ulubionym jest Piotr Blandford https://youtu.be/tvbyY7oMT2E .
Tak, to prawda, drwię co nieco. Ale to nie ja zacząłem 😉.
To co nie korzystać z mówców?
To że nie wierzę w masową motywację kogokolwiek przez kogokolwiek na jakikolwiek temat nie oznacza że nie wierzę w spotkania, rozmowy i wykłady które motywują. Wierzę i to bardzo mocno. Ale to nie może być przypadkowe spotkanie tłumu ludzi których jedyne co interesuje to o której przerwa i „czy nie da się tego skrócić?” z przypadkowym mówcą od wszystkiego. I przypadku nie może być po obu stronach. Mówca oczywiście musi mieć coś do powiedzenia. I to nie tylko w sferze werbalnej, ale musi też przemawiać jego droga życiowa, wiedza, praktyka, sukcesy i porażki. Często można odnieść wrażenie że istnieje jakaś magiczna siła w mówcach motywujących. Taka siła która pozwala zmotywować ludzi którym nic się nie chce. Wątpię.
Jestem przekonany że spotkania mające na celu motywację to robota parami. Po obydwu stronach musi być wola i potencjał do budowania motywacji.
Dobór "pary"
Nic nie wyjdzie ze spotkania najlepszego mówcy, który ma za sobą mnóstwo doświadczeń, wiedzy i potrafi to wszystko barwnie przekazywać jeśli publiczność nie będzie chciała być zmotywowana do tego o czym mowa lub, jeszcze gorzej, gdy dziedzina której dotyczy spotkanie jest zupełnie poza zasięgiem publiczności.
Co motywującego wyjdzie ze spotkania Roberta Korzeniowskiego ( mistrz olimpijski, Europy, świata) z ludźmi których głównie interesuje psychologia wczesnorozwojowa. Dla których sport, a w szczególności chód sportowy, to nuda, strata czasu i zdrowia. I w ogóle jest bez sensu. Ktoś pewnie wyjdzie z tego spotkania zainspirowany i może nawet zmotywowany do czegoś. Pytanie czy nie byłoby lepiej gdyby mówcą był w tym przypadku guru w dziedzinie wczesnego rozwoju?
To może szef?
Innym ciekawym zjawiskiem jest postawa mówiąca o odpowiedzialności lidera za motywację członków swojego zespołu. Nie podlega dyskusji to że ma on do odegrania sporą rolę w tym zakresie, ale to po stronie każdego z nas jest odpowiedzialność do poszukiwani i rozbudzania własnej motywacji. Nie da się na dłuższą metę utrzymać motywacji w sytuacji gdy członkowie zespołu będą biernie wyczekiwali na to aż ktoś ich zmotywuje do działania, myślenia czy czegokolwiek innego.
Rola lidera i moja.
Moja rola
Podstawą budowania mojej własnej motywacji jest to co noszę w sobie. Jeśli nie czuję jedności z zespołem w dążeniu do celu, nie poczuwam się do dodawania własnego wysiłku na rzecz wspólnego przyszłego celu i nie czerpię z tego satysfakcji to wątpliwe aby mój szef mnie do tego zmotywował. Może mnie mniej lub bardziej skutecznie przymuszać ale wątpię aby udało mu się podziałać na mnie motywująco, szczególnie w pozytywny sposób.
Rola lidera
W tej sytuacji rolą lidera jest zadbanie o dostępność wiedzy na temat szerszych celów, wizji czy strategii. Ustalanie jasnych reguł gry, udzielanie informacji zwrotnej czy dzielenie się wiedzą i doświadczeniem. Stworzenie ogólnych warunków sprawnego funkcjonowania.
Proponuję wiec abyś w sytuacji kiedy siada ci motywacja, zaczął od przemyślenia tego co dzieje się w tobie. Co takiego zaszło że ostatnio jest jakby gorzej z motywacją. Porozmawiaj z przełożonym. Ale bierz odpowiedzialność za budowanie swojej motywacji. Zaproś do pracy nad nią osoby które mogą ci w tym pomóc. Ale nie unikaj odpowiedzialności za efekt końcowy.
Powodzenia.
Zobacz również:
https://maciejtruszczynski.pl/male-kroki-bardzo-dobrze-byle-w-odpowiednim-kierunku/
https://maciejtruszczynski.pl/motywacja-o-czym-warto-pamietac/

