Logo nowe - Maciej Truszczynski
Logo nowe - Maciej Truszczynski
przekazywanie instrukcji

Kariera managera. Delegowanie zadań i uprawnień.

AUTOR: Maciej Truszczyński
DATA: 31 sierpnia 2025
Delegowanie zadań i uprawnień to jedno z kluczowych narzędzi wpływających na rozwój pracownika i zespołu. Bez tej umiejętności nie sposób kierować firmą choćby średniej wielkości.

Delegowanie zadań i uprawnień to jedna z kluczowych umiejętności managerskich. Daje wiele korzyści ale budzi też obawy. I to zarówno wśród tych którzy delegują zadania jak i tych którzy taką delegację otrzymują.

Obawy przełozonego

Przełożony który deleguje zadanie może mieć obawy o

Obawy osoby przyjmującej delegację.

Otrzymujący delegowane zadanie często obawia się

Korzyści

Bez względu na obawy obydwu stron, a bywa ze nie tylko tych dwóch, delegowanie zadań i uprawnień to bardzo ważny element współpracy zespołowej. Bardzo owocny dla firmy, pracownika otrzymującego delegację i przełożonego który tejże delegacji udziela.

Wszystko to co powyżej dotyczy głównie delegowania zadań członkom zespołu którzy są w trakcie budowania swoich kompetencji . W przypadku zaprawionych w boju, doświadczonych pracowników o wysokich kompetencjach sprawy mają się nieco inaczej.

Co delegować?

Może należałoby pytanie odwrócić. Czego nie delegować? Z pewnością nie oddelegowałbym zadań związanych z restrukturyzacją, części spraw personalnych ( informacja zwrotna, rozwiązanie umowy, kary regulaminowe, pochwały), spraw związanych z obszarami wpływającymi na motywację pracowników.

Generalnie nieźle do delegowania nadają się zadania ograniczone w czasie, techniczne , takie które da się stosunkowo łatwo ustrukturyzować.

Jak delegować?

A czym nie jest delegowanie?

Z pewnością nie chodzi w nim o spychologię, odsuwanie od siebie niechcianych i nieatrakcyjnych zadań. Nie może też chodzić o przekazanie komuś gorącego kartofla, zadania o wysokim ryzyku niepowodzenia w wyniku którego może dojść do uszczerbku autorytetu. Lider „delegujący” takie zadanie nie zasługuje na miano lidera a sam proces z pewnością nie jest delegowaniem takim jak ja to rozumiem.