Logo nowe - Maciej Truszczynski
Logo nowe - Maciej Truszczynski
relaks , być ważną dla siebie

Być dla siebie ważną!

AUTOR: Maciej Truszczyński
DATA: 9 czerwca 2025
Zabiegana tak bardzo że nie masz czasu na chwilę przyjemności dla siebie. Na pewno ?

Ale jak?!

„Zaraz” – znasz to słowo?😉

Problem w tym, że to „zaraz” można tłumaczyć na kilka innych słów ( niedługo, kiedyś, na emeryturze... ) i może trwać tygodniami, miesiącami, latami.

Masz plan i …,

tydzień zaczyna się, można powiedzieć, normalnie. Poniedziałek , startuje jak zwykle ambitnie. Praca, dom, zakupy, dentysta bo syn sam nie pójdzie plus kilka innych spraw do ogarnięcia , no i coś dla siebie.  „Chwila dla siebie” jest nawet na żółtej karteczce przyczepionej do monitora. Słowem jest dobrze.

Ale tydzień właśnie się rozkręca! Ktoś właśnie potrzebuje twojej pomocy, ktoś inny ma „sprawę nieciepiącą zwłoki”. Mąż właśnie przypomniał sobie, że wyjeżdża w delegację i nie ma czystej ulubionej koszuli, więc małe pranie. A jak już jest małe to czemu by nie od razu duże. A obiady, które miałaś zamrożone muszą poczekać na inną okazję bo twoje pociechy mają specjalne życzenia. Ogród, kurze, urodziny koleżanki, …. Chwila dla siebie ulotniła się tak samo jak poprzednie.

No obiektywnie, nie miałaś czasu być dla siebie ważną i troskliwą.

Brzmi znajomo?

Nie jesteś sama! Jesteś kobietą, która po swoją uwagę i troskę stoi na końcu kolejki. Wszyscy inni są przed tobą.

Masz prawo być dla siebie ważną?

Bycie dla siebie ważną nie polega na wielkich planach, rewolucjach i innych wydarzeniach epokowych. Wystarczy jeśli twoje codzienne decyzje będą uwzględniały też twoje potrzeby, na równi z innymi bliskimi ci osobami. Może być trudne jeśli przez lata uważałaś inaczej, ale pomyśl czy nie czas to zmienić.

Bywa, dosyć często, że kobiety dostrzegają swoje potrzeby dopiero wtedy gdy ciało dosyć głośno domaga się uwagi i działania. Dobre i to, choć zdrowe nawyki budują potencjał tym większy im wcześniej zaczniesz o nie dbać.

Zmęczenie, brak energii, niezadowolenie z sylwetki, kłopoty ze skórą- to nie przypadek. To sygnały które mówią, że czas się zatrzymać, zastanowić się, może porozmawiać.

A co jeśli ci powiem że masz czas aby go sobie ofiarować?

Domyślam się co teraz o mnie myślisz😊. Brzmi prowokacyjnie? Być może.

Ale wierzę w to, że główną przeszkodą nie jest brak czasu a brak twojej zgody na to aby zatroszczyć się o siebie. Łatwiej jest posłużyć się wyświechtanym „nie mam czasu” niż przyznać się, że stawiasz samą siebie na końcu listy.

Dlaczego potrafisz zaplanować wszystko co trzeba twojej rodzinie, a gdy chodzi o zaplanowanie godziny tygodniowo dla siebie to okazuje się nagle, że to niemożliwe? Nie musisz planować godzin spędzonych na bieżni czy siłowni ( chyba że tak właśnie chcesz) , czasami wystarczy, że zaplanujesz chwile dla siebie gdzie ktoś zajmie się tobą, a twoim obowiązkiem w tym czasie będzie tam być i cieszyć się tym że nic nie musisz.

Ładowanie akumulatora.

Nie da się być ciągle w biegu i ciągle na 110%, gdzieś musi to pęknąć. Potraktuj te chwile, które przeznaczasz na siebie jak czas w którym ładujesz swój akumulator. Energia nie bierze się znikąd. Bierze się z wypoczynku, refleksji, przekonania z dobrze spędzonego czasu.

Ruch, regeneracja, odnowa, zadbanie o sylwetkę, kosmetyczka – to wszystko może ci posłużyć do zbierania tak potrzebnej pozytywnej energii. Nowe relacje towarzyskie pojawią się w gratisie 😉.

Regularne, nawet niezbyt długie chwile, które przeznaczysz na swoją odnowę, powrót do równowagi czy zwykłe nic-nie-robienie potrafią w dłuższej perspektywie zdziałać cuda.

Bez poczucia winy.

To co naprawdę ważne, to nie ma potrzeby usprawiedliwiania się z tego, że postanowiłaś zadbać o siebie. Dbanie o siebie nie może być twoją nagrodą na którą pierw musisz zasłużyć. I wcale nie musisz wpierw ogarnąć reszty świata, aby dopiero później zadbać o swoje ciało i ducha.

A jeśli już naprawdę potrzebujesz usprawiedliwienia to pomyśl, że sprawna , zrelaksowana i zadbana ty , to osoba z dużo lepszą i większą energią, którą znowu możesz wydatkować tak jak chcesz.

„Teraz” zamiast „kiedyś”

Być może od dawna przeglądasz strony jakiegoś studia, może już nawet próbowałaś jakiegoś zabiegu, ale zabrakło ci czasu aby kontynuować😉.

Czasu? Naprawdę?

Bycie dla siebie ważną zaczyna się teraz. Nie kiedyś, gdzieś! Nie czekaj na idealny moment bo takie nie trafiają się zbyt często.

Zobacz też :

Life coaching - https://maciejtruszczynski.pl/life-coaching/

Motywacja - https://maciejtruszczynski.pl/motywacja-o-czym-warto-pamietac/