Logo nowe - Maciej Truszczynski
Logo nowe - Maciej Truszczynski
współpracujący zespół

Kariera managera. Budowanie zespołu.

AUTOR: Maciej Truszczyński
DATA: 25 sierpnia 2025
Bywa że budowanie zespołu odbywa się w sposób tak spontaniczny i pozbawiony namysłu że tak właściwie nie ma szans na świadomy dobór członków. Konsekwencją może być niewystarczająco dobre funkcjonowanie.

Sami swoi.

Pamiętam jak lata temu szefostwo firmy w której pracowałem postanowiło skorzystać z usług znanego psychologa biznesu. Część jego pracy polegała na tym aby sprofilować nas jako grupę osób zarządzających, jakieś12 osób.

Po tym jak wypełniliśmy stosowne ankiety, które następnie zostały obrobione, mieliśmy spotkanie którego celem było omówienie wyników. Indywidualnie i grupowo.

Pan psycholog zaczął z lekka niespodziewanie:

- Nie wiem jakim cudem jeszcze się nie pozabijaliście?! W życiu nie widziałem tylu samców alfa ( nawet jeśli nie wszyscy byli tam samcami 😉 ). Jak to się stało?

- No bo to w końcu ja wszystkich przyjmowałem do pracy – odpowiedział dumnie prezes. I można by powiedzieć ok, są  „dyrektory i prezesy” , to są alfy i testosteron.

Konsekwencje.

Ale jak ma wyglądać współpraca w towarzystwie gdzie na 12 osobników jest 12 nieustępliwych rządzących? Sprawa wygląda jeszcze gorzej, choć pewności nie mam czy nie jest tak samo do kitu,  jeśli taka sytuacja przytrafia się zespołom projektowym lub roboczym.

Mamy niestety pewną naturalną ciągotkę. Lubimy otaczać  się swojakami. Ludźmi podobnymi do nas. I jeśli wpadniemy w taką pułapkę to może się okazać że stworzyliśmy zespół który nie dowiezie niczego dobrego.

Wyobraź sobie że wziąłeś na pokład samych filozofów gotowych rozprawiać godzinami o najdrobniejszych problemach. I to łącznie, a może przede wszystkim, o problemach które nigdy nikomu się nie przytrafiły i nie przytrafią.

Niewiele lepiej będzie jeśli jesteś typowym wojownikiem, który prze do przodu nie dostrzegając pożarów jakie za sobą zostawia. Jeszcze kilku takich jak ty i nie będzie czego sprzątać 😉. Zakładam że bez trudu wyobrazisz sobie kilka innych równie intersujących scenariuszy.

To może jakoś inaczej?

To jak budować zespoły, kogo do nich zapraszać, kogo unikać, ile osób ma wchodzić w skład, co i kiedy,…, jest o tyle ciekawe że nie ma jednoznacznej odpowiedzi.  Ale  są pewne wskazówki, które możesz wykorzystać tworząc zespoły.   

Jednym z takich narzędzi jest model zaproponowany przez dr Mereditha Belbina. Według opracowanej przez niego teorii wynika że wiedza merytoryczna jaką posiadają członkowie zespołu jest bardzo ważna ale w pewnym momencie coś się zacina, coś co powoduje że sprawy nie posuwają się naprzód. Okazuje się że dobór osobowościowy członków zespołu jest właśnie tym czymś co pozwala kontynuować wykonanie zadania na wysokim poziomie.

Budowanie zespołu.

Belbin uznał że to co robimy w zespołach można podzielić na pewne role. Każdy z nas ma pewną dominującą rolę której towarzyszy jedna lub dwie inne, niejako towarzyszące. To kim jesteś w potencjalnym zespole możesz się dowiedzieć , na przykład, rozwiązując odpowiedni test. Po przejściu przez test i stosownym podsumowaniu wyników „otrzymujesz” jedną z dziewięciu ról i być może 1 lub 2 role wspierające.

Jakie to role?

Jest sporo tłumaczeń nazw tych ról wiec może się okazać że znajdziesz inne określenia w literaturze. Poniżej te którymi się, posługuję.

Każda z tych ról ma również swoje potencjalne słabości na  które trzeba uważać i być gotowym do stawienia im czoła.

Dobrze jest gdy zespół ma bogaty zestaw ról, który wnoszą poszczególni członkowie, nawet jeśli nie są to role wiodące a tylko wspomagające. Każda z nich ma do odegrania swoja część i wnosi istotne cechy do zespołu.

Nawet  jeśli budując zespół nie uda ci się, z takich czy innych przyczyn, zestawić członków reprezentujących wszystkie z wymienionych ról to i tak watro być świadomy tego kogo i z jakimi rolami masz na pokładzie.

Oprócz ról zespołowych dobrze jest tez uświadomić sobie przebieg procesu grupowego https://maciejtruszczynski.pl/proces-grupowy-fazy-procesu/